





















Newsletter |
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na stronie wpisz swój e-mail:
|



|

Naciśnij na zdjęcie, aby powiększyć
Kim jest Andrzej Korzyński - twórca Franka Kimono?
Ten kompozytor, aranżer, organista i pianista urodził się 2 marca 1940 roku w Warszawie. Mając 23 lata ukończył
stołeczną Państwową Wyższą Szkołę Muzyczną: uczeń prof. Kazimierza Sikorskiego,
studiował kompozycję i dyrygenturę. Pracą dyplomową Korzyńskiego była mikroopera
radiowa "Klucz". Choć wątły, ów związek z radiem zadecydował w
następnym roku o podjęciu przezeń pracy zawodowej w Polskim Radiu i Telewizji,
na stanowisku o dumnej nazwie "główny specjalista w Redakcji Muzycznej".
Zachęcony wcześniejszymi sukcesami w kabarecie "Manekin" studenckiego
klubu "Largactil" w Warszawie, Korzyński zakłada zespół Ricercar
64 specjalizujący się w nagraniach muzyki instrumentalnej. Ten pierwowzór powstałego
dwanaście lat później Arp Life towarzyszył w nagraniach Piotrowi Szczepanikowi,
dużo nagrywając samodzielnie.
Korzyński organizuje przy "Popołudnio z młodością" redakcję muzyczną,
która rozpoczyna działalność 1 września 1956 roku, pod nazwą Młodzieżowe Studio "Rytm".
Każdą z firmowych audycji poprzedza odtąd skomponowany przez Andrzeja
Korzyńskiego charakterystyczny i chwytliwy sygnał muzyczny.
Nieco wcześniej Korzyński komponuje dla Piotra Szczepanika "Zabawę Podmiejską" oraz
Radiową Piosenke Roku 1965 - "Żółte Kalendarze". W krótkim czasie
na listy przebojów trafia najpierw kilka, a potem kilkanaście piosenek tego
twórcy, rodzi się swoista "moda" w piosenkarskim światku: śpiewasz
coś Korzyńskiego - znaczy wiesz, o co chodzi w branży.
Ogromną większość tych utworów Andrzej Korzyński skomponował do tekstów Andrzeja
Tylczyńskiego. "Staramy się tworzyć piosenki - powiedzieli obydwaj Andrzejowie
w wywiadzie dla "Śpiewajmy i Tańczymy" (w maju 1967 roku) - które
spełniają podstawowy warunek: mogą towarzyszyć każdemu odbiorcy w jego codziennych
radościach i kłopotach. Przebój musi jednak mieć duże walory artystyczne. Nie
zgadzamy się z opinią, która twierdzi, że piosenki należy dzielić na dwa gatunki
- piosenkę artystyczną, ambitną, która jednak z trudnością trafia do przeciętnego
odbiorcy i piosenkę komercyjną. Piosenka niezależnie od tego, jakim mianem
ją określimy, musi być zawsze utrzymana we współczesnym stylu, nowocześnie
opracowana i wykonana."
Równolegle z piosenką, Andrzej Korzyński zaczyna się interesować większymi
formami, przede wszystkim muzyką filmową. Debiutuje w 1967 roku jako twórca
ilustracji do dwóch filmów telewizyjnych ("Pavoncello" i "Pieśń
triumfującej miłości"), jego pierwszym dziełem wielkoekranowym jest w
następnym roku "Wszystko na sprzedaż" Andrzeja Wajdy - reżysera,
z którym Korzyński będzie rozumiał się najlepiej; tak w każdym razie można
sądzić na podstawie wspólnych tytułów: "Polowanie na muchy", "Brzezina", "Człowiek
z marmuru" czy nagrodzony w Cannes "Człowiek z żelaza".
Z prawie stu tytułów filmów kinowych i telewizyjnych, pojedynczych i seriali,
do których Andrzej Korzyński skomponował muzykę, należy wymienić przede wszystkim: "Wniebowstąpienie" Jana
Rybkowskiego, "Agenta nr 1" Zbigniewa Kuźmińskiego, "Nie ma
mocnych" i "Kochaj albo rzuć" Sylwestra Chęcińskiego, "Motyle" Janusza
Nasfetera, "Ocalenie" Edwarda Żebrowskiego, "Doktora Judyma" Włodzimierza
Haupego, nagrodzone na festiwalu filmowym w Gdańsku w 1977 roku "Czerwone
ciernie" Juliana Dziędziny, "Wielkiego Szu" Chęcińskiego, "Do
góry nogami" Jerzego Jędryki, "Oko proroka" Pawła Komorowskiego
oraz "Akademię Pana Kleksa" Krzysztofa Gradowskiego i wszystkie jej
kontynuacje.
Są również filmy zagraniczne: radziecki "Zapamiętaj imię swoje",
NRD-owskie m.in. "Czarny Młyn" i "Jorge Jadgeb", zachodnioniemiecki "Droga
w świetle księzyca", włoski "Sette donne a testa" z serii "Modno
cane", amerykański "Le Grabuge". Tę długą listę na ogół sukcesów
kasowych i artystycznych uzupełnia polski film "W pustyni i w puszczy" z
którego "Piosenka Stasia i Nel" w 1975 roku zyskała spore powodzenie
w USA, jako "Flowers Never Die" wykorzystana w filmie pod tym samym
tytułem przez słynnych braci Shermanów.
Pochłonięty filmem Korzyński lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych
nigdy nie zapomniał o piosenkach. "Motylem jestem" została ogłoszona Radiową
Piosenką Roku 1973, a jakby tego było mało, w 1983 roku powstał Franek Kimono
z "Dysk Dżokejem" i "King Bruce Lee" na czele. To wszystko
naprawdę skomponował Andrzej Korzyński.
Imponująca lista tytułów filmów, które swoją muzyką ilustrował Andrzej
Korzyński dowodzi, iż publiczność dobrze słyszy i doskonale wie,
która muzyka jest udana. Nie można pominąć faktu, że jest to pierwszy z polskich
kompozytorów filmowych, który doczekał się edycji płytowych swoich kompozycji. |